poniedziałek, 13 maja 2019

Jajko - jajo - jajo ptasie

Jajo (łac. ovum) to symbol płodności, zdrowia i odradzania się życia. W wielu kulturach to symbol narodzin świata. W czasach pierwszych chrześcijan jajo kojarzone było z aktem zmartwychwstania i zwycięstwem życia nad śmiercią.
Jaja ptasie, bo o nich będzie mowa, to bogate źródło substancji odżywczych. Jajko składa się z trzech części: białka, żółtka i skorupki. Skorupka to substancja mineralna. Pod skorupką znajduje się błonka, a pod nią warstewka osłonki białkowej, która otacza białko. Po rozbiciu skorupki czasami możemy zobaczyć białą nitkę. To skrętka (chalaza), która mocuje żółtko. Obecność skrętki świadczy o tym, że jajko jest świeże i było dobrze transportowane. W górnej warstwie żółtka znajduje się zarodek.

Jaja mają bardzo dużą wartość odżywczą. Zawierają substancje białkowe, tłuszcze oraz witaminy i składniki mineralne. Jeszcze niedawno ostrzegano, by nie było ich zbyt dużo w naszym jadłospisie, bo zwiększają cholesterol, straszono miażdżycą, chorobą niedokrwienną serca. Naukowcy podważyli ten pogląd. Jajka są zdrowe, wręcz zalecane w wielu dietach. Nie mają też wpływu na wzrost cholesterolu we krwi.

Jajka nie tylko ptasie, ale i innych zwierząt, były spożywane przez ludzi od niepamiętnych czasów. W pradawnej Polsce, a także w średniowieczu, ludność wykorzystywała jaja kurze, gęsie i kacze, jaja pawie i łabędzie oraz jaja dzikiego ptactwa. Obecnie niektóre z nich poszły w zapomnienie, a w ich miejsce pojawiły się nowe m.in. jaja strusia lub emu.



Jaja kury domowej są używane do wszelkiego rodzaju potraw, wykorzystuje się je do wypieków, smażenia i gotowania, do dań pikantnych i słodkich. Jaja podaje się ugotowane na miękko, na twardo, sadzone lub w postaci jajecznicy.  
Jaja ekologiczne lub z wolnego wybiegu mogą zawierać więcej kwasów omega-3 i luteinę. Żółtka jajek zawierają białko, selen, tłuszcz, witaminę D, K, E, kwasy omega-3 i przeciwutleniacze oraz luteinę i cholinę. 
Kolor skorupki nie świadczy o jakości jajka. Jest to uwarunkowane genetycznie. Skorupki mogą różnić się kolorem, grubością i twardością. Zaś żółtko różni się kolorem, te ciemniejsze prawie koloru pomarańczowego mają więcej barwnika. Za barwnik odpowiedzialny jest pokarm, wszystko zależy od tego, co jedzą kury.  Czasami spotkać można jajko z dwoma żółtkami.



Jajka przepiórki wykorzystywane do celów kulinarnych uchodzą za rarytas. Skorupki jajek w kolorze ochry pokrywają brązowoczarne plamki. Jajko przepiórcze jest niewielkie, zawiera więcej niż jajko kurze aminokwasów, związków mineralnych, witaminy A i B, fosforu, żelaza, wapnia, cynku i selenu. Jajko gotuje się na miękko około 1 minuty, na twardo 3-4 minuty lub smaży (jajka sadzone). Jajka ugotowane na twardo są składnikiem różnych sałatek i przekąsek, można nimi także dekorować potrawy.


Strusie jajo waży około 1,5 kg co odpowiada 20 jajkom kurzym. Strusie, których naturalnym środowiskiem jest afrykańska sawanna, są hodowane także w Polsce. Jajo strusie jest największe ze wszystkich spożywanych jaj. Skorupka jest trudna do rozbicia, najlepiej użyć wiertarki. Jajo strusia podobne jest do jaja kurzego, ma delikatny smak i jasnożółty kolor żółtka. Na miękko gotuje się przeszło 45 minut, na twardo około półtorej do dwóch godzin. Z jednego strusiego jaja można przygotować jajecznicę dla dziesięciu osób.


Jaja emu wykorzystuje się  w kuchni podobnie jak jaj strusia. Emu, krewniak strusia afrykańskiego, uwielbia suche obszary. Zamieszkuje stepy Australii i Tasmanii. Ptak ma charakterystyczne brązowe upierzenie, a jego głowa i szyja są częściowo nagie. Emu dorasta do 170 cm wysokości. Samica emu znosi jaja z chropowatą skorupką w ciemnozielonym kolorze, które następnie przez 60 dni wysiaduje samiec. Jaja emu zawierają znaczną ilość fosforu, żelaza, witaminy A, B2, B12, D, kwas foliowy i białko. Zawierają dużo cholesterolu i niewielkie ilości tłuszczu. Jajko ma ostry smak. Najlepiej wykorzystać je do wypieków.


Poniżej przedstawiam inne rodzaje jaj, które warto spróbować, jeśli nadarzy nam się taka okazja. Porównanie innych rodzajów w stosunku do jaj kurzych wypada różnie. Warto zatem je poznać.


Jaja perliczki - Wikipedia
 Jaja perliczki są koloru kremowego i mają brązowe, nakrapiane, dość twarde skorupki. Z jednej strony skorupka jest spiczasta, o stożkowym kształcie, z drugiej bardziej zaokrąglona. Jajka są dwa-trzy razy mniejsze od kurzych, a zawierają czterokrotnie więcej karotenu i witaminy A. Mają niską zawartość cholesterolu, więc mogą być spożywane przez osoby mające problemy z układem krążenia. Są też dobrą alternatywą dla osób uczulonych na białko kurze.
Ojczyzną perliczek jest Afryka. Perliczka, to ptak wielkości kury, która żyje na wolności do 12 lat. W Polsce hodowla perliczek jest mało popularna.
Smak jajek jest bardziej intensywny, podobnie jak barwa skorupki i żółtek. 
Jajka perlicze można spożywać na różne sposoby. Najprostszy sposób, to ugotować jajka przez 3-5 minut i po obraniu oprószyć solą i zjeść. Na twardo gotuje się je 10 minut. Bardzo ważną zaletą perliczych jajek jest to, że długo utrzymują świeżość, nawet do 1 roku.


Jaja kaczki - Wikipedia
Jaja kaczki domowej mają szarobiałą, gładką skorupkę i ważą około 75 g. Kaczka występuje w licznych rasach i odmianach, jest hodowana z uwagi na swoje smaczne mięso, tłuszcz, jaja i pierze.
Jaja kacze są nieco większe od jaj kurzych, czasami dwa razy większe. Są bardziej odżywcze oraz intensywniejsze w smaku. Mają też znacznie więcej tłuszczu niż kurze. Zawierają spore ilości białka, wapnia, żelaza i potasu.
Ze względu na zagrożenie salmonellą nie należy spożywać ich na surowo. Przede wszystkim należy je poddać obróbce cieplnej. Dzięki większej zawartość tłuszczu doskonale nadają się do wypieków. Najszybszy i najprostszy sposób, to ugotowanie ich na twardo (przez 10-15 minut) i można je spożywać, delektując się ich charakterystycznym, lekko oleistym aromatem. Tradycyjną potrawą wielu kuchni azjatyckich, zwłaszcza w kuchni wietnamskiej, laotańskiej, kambodżańskiej, filipińskiej i chińskiej, jest Balut.  Balut ma postać gotowanego jajka kaczego, wewnątrz którego znajduje się w pełni uformowany zarodek ptaka, którego spożywa się w całości wraz z dziobem i kośćmi. Chińskim przysmakiem towarzyszącym kulturze chińskiej są jaja kacze, które przez kilka tygodni poddawane są fermentacji w mieszance wapna, słomy ryżowej i naparu herbaty.


Jaja gęsie - Wikipedia
Jaja gęsi osiągają wielkość do 10 cm. Są 3-4 razy większe od kurzego i mają grubszą skorupkę. Zawierają sporo tłuszczu, który nadaje im oleisty smak. Pomimo, że mają większą zawartość cholesterolu, to charakteryzują się wyjątkowo wysoką wartością odżywczą. Zawierają białko, fosfor, żelazo, witaminę A, B2, B12.
Ze względu na wyrazisty, oleisty smak raczej wykorzystywane są do pieczenia ciast, ciasteczek, tortów i pieczywa.  Ponadto można je gotować i smażyć podobnie jak jajka kurze.
I tak jak w przypadku jaj kaczych, ze względu na zagrożenie salmonellą nie należy spożywać ich na surowo.  W Polsce jeszcze w XVIII wieku obok jaj kurzych spożywano także jaja kacze i gęsie, które przyrządzano na wiele sposobów: gotowano na miękko i twardo, smażono i sadzono.


Jaja indyka - Wikipedia
Jaja indycze są większe od kurzego, mają nakrapiane skorupki, podobnie jak jaja przepiórki. Do końca XIX wieku były bardzo popularne, teraz jakby o nich zapomniano. W Polsce indyki hodowane są głównie na mięso. W środowisku naturalnym indyk składa jaja w okresie od stycznia do marca.  W tym czasie indyk może złożyć od 4 do 20 jaj.  I to zasadniczo jest odpowiedzią dlaczego nie jemy indyczych jaj. Po pierwsze nie ma ich w sprzedaży, po drugie gdyby były, to cena mogłaby nas nieprzyjemnie zaskoczyć. A szkoda, bo jaja indycze mają kremowy smak i są bogate w wartości odżywcze. Zawierają białko, fosfor, żelazo, witaminę A, B2, B12. Porównując z jajem kurzym mają dwa razy więcej kalorii, tłuszczu i cholesterolu.
Mają wszechstronne zastosowanie w kuchni. Nadają się do wypieków, smażenia, pieczenia i gotowania. Danie rekomendowane: to gotowane przez około 10 minut jajko, które ma półpłynne żółtko, a w nim maczamy ugotowane szparagi.

Jaja mewy - Wikipedia
Jaja mewy poszczególnych gatunków różnią się wielkością, a ich nakrapiane skorupki mają kolor od zielonego po brązowy. Piękna cętkowana skorupka kryje w sobie wspaniały smak. Jaja mewy są 2-3 razy większe od kurzych. 
Smakosze cenią je ze względu na specyficzny, nieco rybny posmak. Jaja je się po ugotowaniu na twardo (ok. 8 minut). Jaj mewich nie powinno się samemu zbierać, lecz wyłącznie kupować w sklepie.
Londyńska restauracja oferuje najdroższy omlet na świecie. Danie o wartości 90  funtów sporządzone jest z jaj mew. Właściciel restauracji komentując swoją potrawę powiedział " Jajka mewy są bardzo rzadkie i są jednym z krótkotrwałych klejnotów sezonu. Mają wspaniały smak, tworzą niesamowicie lekki i puszysty omlet i są absurdalnie drogie. Cieszę się, że mogę zaoferować naszym klientom to rzadkie doświadczenie kulinarne".
 

Jajo gołębia - Wikipedia
Jaja gołębia hodowlanego są małe z białą skorupką, nieco większe niż jaja przepiórcze. Na świecie jest przeszło 300 gatunków gołębi, ale do jedzenia jaj nadają się tylko te z gołębi hodowlanych. Samica kilka razy w roku składa jedno lub dwa małe jaja, które przygotowuje się jak przepiórcze.
Potrawy z jaja gołębia spotykamy w kuchni francuskiej i chińskiej.
We Francji jaja gołębia wykorzystuje się jako nadzienie do quiche i kotletów. Znajdują się w zupach i sosach.
Aleksander Dumas jest autorem przepisu na omlet z jajek i krwi gołębia. Do krwi z dziesięciu gołębi należy dodać sok z cytryny. Z dwunastu jajek oddzielić żółtka, białka ubić na sztywno. Dodać łyżkę gęstej śmietany i łyżkę masła. Połączyć jajka z krwią, dodać sól i pieprz do smaku. Z przygotowanego ciasta smażyć omlet na małym ogniu. Kiedy jest gotowy zwinąć go w rulon i podawać gorący. Aleksander Dumas znany  między innymi z "Trzech muszkieterów" i "Hrabiego Monte Christo" jest autorem "Granda dictionnaire de cuisine" Słownika, który zawiera trzy tysiące przepisów".

W Chinach dania z gołębi, w tym również z ich jaj, są bardzo popularne. W Pekinie i Hongkongu wiele restauracji specjalizuje się w potrawach z tego ptactwa. Prześledźmy menu w jednej z restauracji. Mamy więc rosół z pisklętami gołębi, wzbogacony żółtkami jaj lub ugotowane na twardo jaja, zanurzone w soli kamiennej. W przeciwieństwie do jaj kurzych, jaja gołębie pozostają przezroczyste, nawet gdy są w pełni ugotowane, a białko ma konsystencję galaretki. Są też jaja gołębie smażone w głębokim tłuszczu, ale wcześniej ugotowane na miękko, podawane w chrupiącym, pikantnym gnieździe z ziemniaków. W rezultacie ta metoda powoduje, że jajko jest delikatne, a żółtko nadal płynne. Inne dania z karty, to mielony gołąb z posiekanymi ugotowanymi na twardo jajkami, zawinięty w liście sałaty. Są też marynowane, kiszone i faszerowane jajka.  Oczywiście nie może zabraknąć deserów.  Czerwone słodzone fasole z jajkami gołębia i cała masa innych słodkich wypieków.
Smakosze uważają, że jaja gołębi są dużo bardziej odżywcze i smaczniejsze od kurzych, z tego powodu są też dużo droższe.


Podsumowując: jaja ptasie, możemy przygotować w podobny sposób. Możemy je smażyć robiąc jajka sadzone, jajecznicę, omlet lub naleśnik. Możemy ugotować na miękko, półtwardo lub twardo. Jajka ugotowane na twardo można spożywać bezpośrednio pokrojone w cząstki lub plasterki, ale można drobno pokroić i wykorzystać do sałatek, zrobić pastę jajeczną lub usmażyć kotlety.  Z jajek ugotowanych na miękko, z odrobiną masła i szczypiorku, przygotujemy smaczne jajka po wiedeńsku. Z kolei ugotowane na twardo, przecięte wraz ze skorupką, połączone z różnymi składnikami, zamienią się w smakowite jaja faszerowane. Jajko w koszulce (poszetowe), to nic innego, jak jajko gotowane bez skorupki w wodzie z dodatkiem octu, gotowane aż białko się zetnie a żółtko pozostanie płynne.
Jajka są składnikiem wielu potraw, wchodzą w skład deserów, sosów i zup, kotletów, zapiekanek, panierek. Przygotowuje się z nich likiery jajeczne i koktajle. Jeszcze do niedawna ulubionym deserem, ale już zapomnianym, był kogel-mogel.

 

Sadzone jajko przepiórcze ze szparagami


Składniki na 4 osoby:
  • 8 jajek przepiórczych
  • 800 g zielonych szparagów
  • garść orzechów laskowych
  • 300 g sera koziego
  • 4 pomidory
  • 1 nieduża cebula
  • 1 czerwona papryka 
  • 5 łyżek masła
  • natka pietruszki 
  • łyżeczka cukru
  • sól i pieprz 
  • sos winegret (4 łyżki oleju roślinnego, 1 łyżka soku z cytryny, 1 łyżeczka cukru, do smaku sól i pieprz)
Przygotowanie:
  1. Pomidory i cebulę obieramy ze skóry, paprykę oczyszczamy z pestek. Warzywa kroimy w drobną kostkę i łączymy z sosem winegret. 
  2. Szparagi czyścimy, nie obieramy. Po oczyszczeniu wiążemy w pęczek, gotujemy w osolonej i osłodzonej wodzie od 15 do 20 minut. Należy pamiętać, że ich delikatne główki wymagają znacznie krótszego gotowania niż łodygi. Ugotowane szparagi wyjmujemy z garnka, usuwamy sznurek.
  3. Orzechy prażymy na suchej patelni. Zdejmujemy brązową skórkę.
  4. Na patelni rozgrzewamy masło. Wbijamy ostrożnie jajka, tak by żółtka się nie rozlały. Smażymy na małym ogniu, aby jajka ścięły się równomiernie. Jajko jest gotowe, gdy białko jest ścięte, a żółtko jeszcze półpłynne.
  5. Na półmisku rozkładamy szparagi, polewamy je rozpuszczonym masłem. Obok układamy ser kozi i sałatkę warzywną. Na szparagi kładziemy jako sadzone. Do smaku przyprawiamy solą i pieprzem. Ozdabiamy natką pietruszki i posypujemy orzechami laskowymi.


piątek, 3 maja 2019

Pitanga - Goździkowiec jednokwiatowy

Pitanga, goździkowiec jednokwiatowy, piernia jednokwiatowa, eugenia jednokwiatowa, wiśnia brazylijska, wiśnia Cayenne, wiśnia dyniowa (Eugenia uniflora) – gatunek drzewa z rodziny mirtowatych. Jest to roślina tropikalna i subtropikalna
Pitanga pochodzi ze wschodniego wybrzeża Ameryki Południowej, prawdopodobnie z środkowo-południowej Brazylii i z obszarów Boliwii, a także z Paragwaju i Urugwaju. Pitanga bardzo szybko została rozprzestrzeniona na tereny Afryki, Australii, Ameryki Północnej i na Karaiby. Obecnie uprawiana jest również na Antylach oraz w azjatyckich krajach o klimacie tropikalnym. Uważa się, że pitanga przybyła do Indii za sprawą portugalskich odkrywców. Po dostarczeniu owoców do Indii, Portugalczycy przywieźli je do Włoch. Stamtąd roślina rozprzestrzeniła się w cieplejszych częściach Europy Południowej. 
W Paragwaju i wschodniej Boliwii, w północno-wschodniej Argentynie pitanga znana jest jako ñangapiry, w Urugwaju i Brazylii jako pitanga. W Peru jako wiśnia, a w Afryce, na portugalskiej wyspie Madera i na Karaibach, jako wiśnia brazylijska, Surinam Cherry lub wiśnia Cayenne.
W USA, na Florydzie i Hawajach, goździkowiec jednokwiatowy występuje przede wszystkim jako roślina ozdobna. Pitanga uprawiana jest w parkach i ogrodach, gdzie często występuje jako niski krzew ozdabiający ogrodzenia. 

Owoce pitangi nie są eksportowane na rynki poza regiony, na których rosną. Jest mało prawdopodobne, aby znaleźć je w sprzedaży poza terenami, gdzie są uprawiane. Przyczyną jest ich nietrwałość, która utrudnia ich transport. Owoce, które szykowane są do transportu najczęściej są tylko na wpół dojrzałe. Pitanga niedojrzała nie nadaje się do jedzenia, jest niesmaczna i to jest główny powód dla którego nie możemy w kraju spróbować świeżego owocu.
Postępy zauważamy we wszystkich dziedzinach życia, więc wkrótce i to się zmieni. Na straganach pojawią się świeże owoce pitangi, ale na razie muszą nam wystarczyć owoce w formie dżemów, musów i nalewek. 


zdjęcie Wikipedia


Pitanga to duży krzew lub niewielkie drzewo wyrastające do 7 m wysokości. Kwitnie białymi, małymi, pachnącymi kwiatami.  Owocem jest jagoda o średnicy około 3 cm, okrągła i żebrowana. Występuje w wielu kolorach: żółtym, pomarańczowym, czerwonym, brązowym, fioletowym i  czarnym. Owoc zawiera 2-3 nasiona. Pitanga wygląda jak maleńka dynia. Jest porównywana do chińskich lampionów.


Owoce mają charakterystyczny smak. Jedzenie owoców, gdy są jeszcze zielone, żółte lub pomarańczowe spowoduje nieprzyjemny smak, który można opisać jako żywiczny. Jeśli miałabym go z czymś porównać, to przychodzi mi na myśl smak spożytej aronii lub jarzębiny. Owoce, które można jeść to tylko te, które są w pełni dojrzałe. Hodowcy zbierają tylko te

 owoce, które po dotknięciu same powinny wpaść w ręce. Jeśli wymaga ciągnięcia lub skręcania, to najlepiej zostawić je w spokoju. 

Smak pitangi to mieszanka kwasowości, goryczy i żywicy w połączeniu z soczystym i słodkim miąższem. Najlepsze, ale najrzadsze, czarno-czerwone owoce mają przyjemny smak. Smak słodszy i łagodniejszy można uzyskać pozostawiając je dłużej w lodówce (podobnie jak aronię lub żurawinę).



Pitanga jest bogata w witaminę A, witaminę C, fosfor, wapń i żelazo. Owoc zawiera karotenoidy, takie jak likopen i rubiksatyna, które są silnym przeciwutleniaczem. Jego olejek eteryczny stosuje się jako lek obniżający nadciśnienie, poziom złego cholesterolu i w leczeniu cukrzycy. Wykazuje działanie przeciwwirusowe i przeciwgrzybiczne. Może działać jako środek przeciwbólowy, przeciwdrobnoustrojowy i przeciwnowotworowy. W Ameryce Południowej już od wieków pitanga wykorzystywana jest w medycynie ludowej. Brazylijczycy używają liści jako środka ściągającego i w leczeniu dolegliwości żołądkowych, a olejki eteryczne wykorzystują w walce z przeziębieniem.


Owoce pitangi spożywane są świeże lub w przetworach. Nie wszystkim odpowiada żywiczny posmak owocu dlatego kupując należy wybrać owoce mocno dojrzałe, najlepiej te w kolorze wiśni, brązu lub czarne. Owoce są spożywane świeże w całości lub podzielone i posypane cukrem. Przetrzymane w lodówce mają słodszy i łagodniejszy smak. Poniżej przykład dwóch odmian owoców pitangi (zdjęcia Wikipedia). Różne wielkości, kolory i smaki.

Pitanga czarna brazylijska, jeszcze niedawno najmniej znana, obecnie najbardziej pożądana. Odmiana Black Star jest bardziej słodka i soczysta. Zjedzona świeża smakuje niemal jak dojrzała wiśnia. Zawiera wysoką zawartość witaminy C. Doskonała na dżemy, galaretki i sosy.
Soczystość owocu to dobry pomysł, aby wykorzystać pitangę na soki i syropy. Sok jest bardzo orzeźwiający, ostry i kwaśny. Zarówno sok i syrop można zrobić ze świeżych owoców jak i z mrożonej pulpy owocowej.
Z pitangi przygotujemy doskonały ocet, wino, likier i nalewkę. Kandyzowana pitanga doskonale sprawdzi się w wypiekach. A dżem, mus i galaretka będą świetnym dodatkiem do lodów. Można pokusić się na przygotowanie lodów śmietankowych z dodatkiem pitangi. Jeśli lubimy truskawki z pieprzem, to pitanga jest w tym klimacie.
Dżem z pitangi jest doskonałym dodatkiem do serów typu Brie i Camembert.
W Brazylii puree z pitangi dodawane jest do wypieków, do babeczek, słodkiego pieczywa i tart. Popularny jest poncz i likier.


Na koniec kilka ciekawostek:
  • Niektóre źródła przypisują pitandze właściwości afrodyzjaku.
  • Owoce pitangi znalazły swoje miejsce również w przemyśle kosmetycznym i perfumeryjnym. Możemy cieszyć się posiadaniem mydła, szamponu, kremu, dezodorantu.
  • Owoce przechowujemy w lodówce do dwóch tygodni.

  

Czekoladowy deser z pitangą i mango

 


Składniki:
  • 1 szklanka owoców pitangi + 1 szklanka cukru lub 300 g dżemu z pitangi "Surinam Cherry"
  • 2 szt. mango
  • 1 łyżka łagodnego miodu lub syropu klonowego
  • 200 g ciemnej czekolady
  • 200 g śmietany kremówki
  • do dekoracji: borówki amerykańskie, banan, truskawki, maliny.
Przygotowanie:
  1. Mus z owoców pitangi. Wybrane owoce myjemy i usuwamy pestki. Robimy to palcami ponieważ owoce są bardzo miękkie. Owoce podgrzewamy razem z cukrem na wolnym ogniu. Od czasu do czasu mieszamy. Gotujemy i mieszamy, aż utworzy się gęsta masa. Powinno to zająć 10 - 15 minut.
  2. Mus z czekolady. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Odstawiamy. Śmietanę ubijamy na sztywno. Dodajemy wolno czekoladę i mieszamy całość.
  3. Mus z mango. Mango obieramy, usuwamy pestkę. Owoc kroimy w drobną kostkę. W garnku przez 10 minut gotujemy mango dodając 1 łyżkę miodu. Odstawiamy do schłodzenia.
  4. W schłodzonych pucharkach układamy kolejno warstwy. Mus z mango, pitangi, czekolady. Ozdabiamy owocami borówki, plasterkami banana, truskawkami, malinami, musem z mango i pitangi.
 

sobota, 9 marca 2019

Owoc Mnicha - Luo Han Guo

Owoc Mnicha (Siraitia Grosvenorii) - Mnich, Arhat, Budda, po chińsku Luohan G, po wietnamsku - la Han Qua, w anglojęzycznych publikacjach Luo Han Guo lub Lo Han Kuo, Luc Han Guo, Monk Fruit. Roślina wieloletnia z rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae) pochodząca z południowych Chin i północnej Tajlandii uprawiana jest głównie dla owoców, których ekstrakt jest prawie 300 razy słodszy od cukru.
Pierwsze informacje o roślinie i jej owocach zostały odnalezione w księgach mnichów w Guilin w Kuangsi w XIII wieku. Tak więc różne nazwy owocu mają ścisły związek z mnichami i buddyzmem. Luohan oznacza Arahant. Arhat (Arahant) to synonim Buddy. Do Stanów Zjednoczonych owoce trafiły na początku XX wieku.

 
Pierwotnie pnącza tego owocu porastały zbocza chińskich i tajlandzkich gór. Góry nadawały cień roślinie, a częsta mgła chroniła ją przed słońcem. Obecnie roślina uprawiana jest w południowej chińskiej prowincji Guangxi (głównie w górach w pobliżu Guilin), a także w Guangdong, Guizhou, Hunan i Jiangxi. Roślina osiąga wysokość od 3 do 5 m. Kwitnie latem i jesienią. Liście wąskie w kształcie serca mają długość 10-20 cm. Owoc jest okrągły, wyglądem przypomina małą kulę, o średnicy 5-7 cm. Jest gładki, żółto-brązowy lub zielono-brązowy. Wnętrze owocu zawiera jadalny miąższ, sok i dużą liczbę nasion. Skóra, soczyste części i nasiona mają słodki smak.

Owoc Mnicha jest rzadko stosowany w świeżej postaci. Jest owocem wrażliwym, nawet lekkie obicie natychmiast przebarwia miąższ na brązowo. Szybko ulega fermentacji, co skutkuje niepożądanym smakiem i zapachem. Owoce zbiera się zielone, które brązowieją po wysuszeniu. Luo Han Guo są poddawane powolnemu suszeniu w piecach. Początkowo technika suszenia prowadziła do powstawania gorzkich i cierpkich smaków. Dopiero opatentowany w 1995 roku przez Firmę Procter&Gamble  skuteczny sposób usuwania zakłócającego smaku pozwoliło na wytwarzanie użytecznego środka słodzącego.


Owoc Mnicha zawiera 25-38% różnych węglowodanów, zawiera witaminę C, pierwiastki dobre dla serca: potas, wapń, magnez oraz selen, które chronią nasze czerwone krwinki i błony komórkowe przed szkodliwym wpływem wolnych rodników. 

Luo Han Guo zwany "Owocem nieśmiertelności" jest stosowany w Chinach jako nisko kaloryczny słodzik do napojów chłodzących, oraz w tradycyjnej medycynie chińskiej do leczenia cukrzycy i otyłości. Obniża poziom cukru we krwi, podnosi odporność, pomaga w leczeniu schorzeń związanych z układem pokarmowym. Spożywanie owocu Mnicha wpływa dobrze na nasze drogi oddechowe, łagodzi kaszel i nawilża płuca.

Owoc Mnicha jest czasem mylony z mangostanem właściwym (garcinia mangostana), który ma podobny kształt i kolor.  Mangostan należy do rodziny dziurawcowatych, a Owoc Mnicha do dyniowatych. Poniżej zestawienie tych dwóch owoców.

Owoc Mnicha
Mangostan
Owoc Mnicha po wysuszeniu
Mangostan w świeżej postaci

Owoc Mnicha można spożywać na surowo, jest soczysty i słodki. Skórka owocu dodawana jest do napojów, soków i naparów. Doskonale poprawia smak ziołowej herbaty.

Luo Han Guo szybko ulega przebarwieniu, fermentacji, jest trudny w transporcie i w przechowywaniu, zwykle sprzedawany jest w postaci suszu. Ususzony można kupić w całości lub w formie drobno zmielonego proszku. Po przekrojeniu suszonego owocu, ze środka wydobywa się miły zapach przypominający czekoladę. Owoc jest rzeczywiście bardzo słodki, ale czy aż 300 razy od cukru?!


Curry z polędwiczkami z kurczaka

Składniki:
  • 400 g polędwiczek z kurczaka
  • 1/2 owocu Mnicha
  • 1 duży batat
  • 1 duża czerwona papryka
  • 1 duża zielona papryka
  • 1 duża cebula, drobno pokrojony
  • 2 ząbki czosnku
  • sok z 1 cytryny
  • sok z 1 pomarańczy
  • 200 ml mleka kokosowego z puszki
  • 2 łyżeczki curry w proszki
  • 1/2 łyżeczki kurkumy w proszku
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 3 łyżki oleju
  • 1 szklanka bulionu drobiowego
  • sól, pieprz
  • szczypiorek
Przygotowanie:
  1. Oczyszczone polędwiczki kroimy w dwu centymetrowe kawałki, posypujemy mąką i smażymy na rozgrzanym tłuszczu przez 3 minuty z każdej strony.
  2. Batat obieramy i kroimy na małe kawałki, wrzucamy na 10 minut do gotującej, lekko posolonej wody. Po ugotowaniu odcedzamy.
  3. Papryki oczyszczamy z pestek, kroimy na małe kawałki.
  4. Drobno pokrojoną cebulę smażymy na rozgrzanym oleju, dodajemy wyciśnięty przez praskę czosnek.
  5. Suszony owoc Mnicha kroimy na pół i wydrążamy z niego miąższ. Miąższ drobno kruszymy.
  6. Do gotującego się bulionu dodajemy polędwiczki, batat, paprykę, cebulę z czosnkiem, owoc Mnicha, przyprawy: curry, kurkumę, sól i pieprz, dodajemy sok z cytryny i pomarańczy. Gotujemy około 10 minut i dodajemy mleko kokosowe. Zmniejszamy temperaturę gotowania. Pozostawiamy na 25 - 30 minut, aby bulion z mlekiem trochę się zredukował. 
  7. Gotowe danie podajemy posypane drobno pokrojonym szczypiorkiem.