wtorek, 14 kwietnia 2020

Pieprzyca siewna - Rzeżucha

Potocznie mianem "rzeżuchy" określa się roślinę, która gości na naszych stołach i w koszyczkach Wielkanocnych. Tak naprawdę to pieprzyca siewna, a nazwa rzeżucha to odrębny rodzaj rośliny.


Rzeżucha (Cardamine L.) - rodzaj roślin z rodziny kapustowatych. Należy do nich przeszło 200 gatunków roślin jednorocznych i bylin. Gatunki tego rodzaju można spotkać na całym świecie. Rodzaj rzeżucha został po raz pierwszy oficjalnie nazwany w 1753 r. przez Karola Linneusza. Na obszarze Polski występuje naturalnie około 20 gatunków. Rzeżucha występuje na siedliskach wilgotnych, na łąkach i w lasach. Niektóre gatunki uprawiane są jako rośliny ozdobne.

Systematyka
Królestwo
rośliny
Rząd
kapustowce
Rodzina
kapustowce
Rodzaj
rzeżucha (Cardamine L.)
Gatunek
Na świecie występuje około 200 gatunków, w Polsce około 20.


Przykładowe gatunki, z rodzaju rzeżucha, występujące w Polsce: rzeżucha drobnokwiatowa, łąkowa, leśna, gorzka, trójlistkowa. Zastosowanie tych roślin w kuchni jest minimalne. Dawniej spożywali je głównie, zamieszkujące większą część Wysp Japońskich, ludy Ajnów oraz tubylcze plemiona północno-wschodnich obszarów Ameryki. Wczesną wiosną wykorzystywano młode listki i kłącza niektórych gatunków rzeżuchy. Liście i łodygi były najpierw parzone, a następnie spożywane jako sałatka lub używano je jako przyprawę do wzbogacenia smaku potraw.


Pieprzyca (Lepidium L.) - rodzaj rośliny z rodziny kapustowatych, liczy w zależności od podziału od 140 do ponad 230 gatunków. Występuje przeważnie w umiarkowanych i ciepłych strefach na całym świecie. Kwiaty są owadopylne, ale też często samopylne. W Polsce występuje 10 gatunków m.in. pieprzyca gruzowa (Lepidium ruderale L.), pieprzyca szerokolistna (Lepidium latifolium L.), w tym trzy gatunki uprawne m.in. pieprzyca siewna (Lepidium sativum L.).

Systematyka
Królestwo
rośliny
Rząd
kapustowce
Rodzina
kapustowce
Rodzaj
pieprzyca (Lepidium L.)
Gatunek
Występuje od 140 do 230 gatunków,
w Polsce występują 4 gatunki zadomowione i 3 gatunki przejściowe
oraz 3 gatunki uprawne m.in.
Pieprzyca siewna (Lepidium sativum L.)


Pieprzyca siewna (Lepidium sativum L.) - potoczne nazwy: rzeżucha, rzeżucha ogrodowa, rzeżucha siewna. Gatunek rośliny jednorocznej z rodziny kapustowatych. Pochodzi prawdopodobnie z północno-wschodniej Afryki, Etiopii i Egiptu lub z południowo-zachodniej Azji, Pakistanu, Nepalu. Pieprzyca siewna uprawiana jest prawie na całym świecie. W Polsce oprócz uprawnej można czasem spotkać pieprzycę zdziczałą. 


Pieprzyca siewna ma drobne, pierzaste, nieregularne listki o gorzkim smaku, który pochodzi od olejków eterycznych zawierających siarkę. Kwitnie od czerwca do lipca. Drobne kwiatki koloru białego lub bladoróżowego tworzą groniaste kwiatostany. Łodyga osiąga wysokość 30-60 cm.  Cała roślina jest niebieskawo oszroniona.


Pieprzyca siewna zawiera witaminy C, B1, B2, B6, PP, K, E, beta-karoten, olejek eteryczny, aminokwasy, chlorofil, sole mineralne wapnia, żelaza, siarki, magnezu, jodu, fosforu, niklu, kobaltu. Jest niskokaloryczna w 100 g mamy zaledwie 32 kalorie. 

Pieprzyca działa moczopędnie, oczyszcza drogi moczowe, żółciopędnie, dezynfekująco, działa przeciwzapalnie, reguluje wydzielanie soków trawiennych, poprawia apetyt, poprawia trawienie, przyspiesza przeminę materii, dostarcza witamin i minerałów. Jest dobrym źródłem luteiny, która korzystnie wpływa na nasz wzrok. Korzystnie wpływa na układ nerwowy, działa uspakajająco. 

Należy zachować umiar w spożywaniu pieprzycy siewnej. Nie należy przekraczać dawki 3 łyżek dziennie. Nadmierne spożycie może powodować reakcje alergiczne, doprowadzić do zapalenia pęcherza moczowego, problemów trawiennych, bólów migrenowych. Kobiety w ciąży powinny zrezygnować ze spożycia pieprzycy.



Nasiona pieprzycy wysiewamy bezpośrednio do gruntu. Można ją uprawiać w skrzynkach lub doniczkach. Możemy uprawiać ją również w domu. Wówczas nasiona wysiewamy na wilgotną watę lub ligninę i odstawiamy w ciepłe miejsce. Po upływie tygodnia powinniśmy mieć roślinki około 6-8 cm i właśnie takie idealnie nadają się do spożycia.

Siewki pieprzycy siewnej zwyczajowo nazwane w języku polskim "rzeżuchą" są dekoracją na stół Wielkanocny.


W kuchni pieprzyca siewna ma szerokie zastosowanie. Najlepiej spożywać ją w postaci świeżej. Liście mają pikantny smak, więc wyostrzają smak łagodnych potraw. Idealny dodatek do kanapek, surówek i sałatek, sosów i dipów, jaj, ziemniaków, dań mięsnych i ryb. Pieprzyca siewna doskonale pasuje do zup i kremów warzywnych. Pieprzycę dodaje się do masła ziołowego, past jajecznych z dodatkiem majonezu, przyprawia się nią biały i żółty ser.  Jajecznica lub twarożek posypany pieprzycą staje się bardziej wyrazisty. Pasuje do naleśników, omletów, tortilli i wrapów. Dodana do jogurtu lub napoju typu Smoothie dostarczy nam wiele cennych witamin, zwłaszcza w okresie zimowo-wiosennym.

  TOSTY Z PASTĄ JAJECZNĄ 

Składniki:
  • 2 jajka
  • 2 łyżki pieprzycy siewnej ("rzeżuchy")
  • 1 awokado
  • 1 łyżka majonezu
  • 4 tosty 
  • sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:
  1. Jajka gotujemy na twardo. Ostudzone obieramy ze skorupek. Kroimy w drobną kostkę.
  2. Awokado obieramy ze skóry, wyjmujemy pestkę. Połówkę kroimy w plastry, drugą w drobną kostkę.
  3. 1 łyżkę pieprzycy siewnej drobno siekamy. 
  4. Jajka, pokrojone drobno awokado łączymy z majonezem i posiekaną pieprzycą. Doprawiamy solą do smaku. 
  5. W tosterze opiekamy pieczywo. Na kromkach układamy pokrojone w plastry awokado, pastę jajeczną i pozostałą pieprzycę. Całość posypujemy świeżo zmielonym pieprzem.



piątek, 3 kwietnia 2020

Brukselka

Kapusta warzywna brukselska, zwana potocznie brukselką (Bassica oleracea) to odmiana botanicznej nazwy kapusty warzywnej. Brukselka to grupa odmian tego samego gatunku, co brokuły, warzywa kapustne, jarmuż i kalarepa. Prawdopodobnie powstała ze skrzyżowania jarmużu i kapusty głowiastej. Wyglądem przypomina miniaturową kapustę. Jest to roślina dwuletnia. 

zdjęcie z Wikipedii
Częścią jadalną są główki liściowe, które umocowane są na długiej, grubej łodydze. Łodyga osiąga wysokość od 50 do 100 cm. Dostępnych jest wiele odmian, niektóre są fioletowe, są to hybrydy między purpurową kapustą a zwykłą zieloną brukselką. Opracowana przez holenderskiego botanika w latach czterdziestych XX wieku brukselka o purpurowych, fioletowych, czerwonych kolorach zachowuje te same wartości, ale jest bardziej słodka.

Prekursorami uprawy brukselek byli mieszkańcy starożytnego Rzymu. Współczesna odmiana brukselki pojawiła się po raz pierwszy w północnej Europie w V wieku. Pierwsza pisemna wzmianka pochodzi z 1587 roku. W XIII wieku warzywo było uprawiane pod Brukselą, od której wzięło swoją nazwę. Już w XVI wieku brukselka cieszyła się popularnością w południowej Holandii, a później ostatecznie rozprzestrzeniła się w chłodniejszych częściach Europy Północnej. Obecnie w Europie największymi producentami są Holandia i Niemcy.

Produkcja brukselki w Stanach Zjednoczonych rozpoczęła się w XVIII wieku, kiedy to francuscy osadnicy sprowadzili ją do Luizjany. Pierwsze nasadzenia na środkowym wybrzeżu Kalifornii rozpoczęto w latach dwudziestych XX wieku, a znaczną produkcję rozpoczęto w latach czterdziestych XX wieku. Obecnie na obszarach przybrzeżnych Santa Cruz i Monterey w Kalifornii posadzono kilka tysięcy akrów. Okres zbiorów trwa od czerwca do stycznia. Większość produkcji w USA (około 80 - 85%) przeznaczona jest na mrożonki, a pozostała część na świeże spożycie. Odmiany amerykańskie mają zazwyczaj średnicę 2,5 - 5cm.


Brukselka stanowi źródło potasu, wapnia, magnezu, węglowodanów, białka, zawiera witaminy A,C,E,H i K, witaminy z grupy B (B1, B2, B5, B6), zawiera również kwas foliowy, organiczny związek chemiczny z grupy witamin B. Surowe brukselki zawierają 86% wody i dzięki niskiej wartości energetycznej oraz dużej wartości błonnika są odpowiednie dla osób odchudzających się.

Brukselka zawiera przeciwutleniacze, które chronią komórki przed szkodliwym wpływem czynników zewnętrznych. Dzięki zawartości błonnika nasz układ trawienny lepiej funkcjonuje. Błonnik ma dobry wpływ na procesy trawienne, zapobiega zaparciom i ułatwia zrzucić zbędne kilogramy. Brukselka pomaga zmniejszyć poziom złego cholesterolu, wierzymy, że choć w niewielkiej części posiada właściwości zapobiegające nowotworom i zawałom serca. Jednak jak z każdym produktem i na brukselkę powinniśmy uważać, spożycie należy ograniczyć jeśli mamy problemy z niedoczynnością tarczycy i problemy z krzepliwością krwi. Jak wszystkie warzywa kapustne może spowodować wzdęcia i zgagę, ale jest na to sposób sprawdzony czyli kminek i majeranek.


Częścią jadalną są niewielkie główki kapusty. Można je gotować w wodzie, mleku lub w bulionie, gotować na parze, smażyć, piec, opiekać, grillować oraz kisić i marynować. 

Jak się za nie zabrać? Przede wszystkim należy je oczyścić odrzucając liście w brązowe plamy i mocno zwiędnięte. Jeśli gotujemy brukselkę, to pamiętajmy aby ją nie rozgotować, bo stanie się nieapetyczna, szara i nabierze charakterystycznego, nieprzyjemnego zapachu. 

Najszybszy i najłatwiejszy sposób, to brukselkę gotujemy kilka minut w małej ilości osolonej wody z dodatkiem soku z cytryny. Ugotowaną odsączamy i podajemy polaną rozpuszczonym masłem lub bułką tartą zarumienioną na maśle. W ten sam sposób możemy podać brukselkę ugotowaną na parze. W wersji rozbudowanej polaną masłem brukselkę posypujemy, drobno pokrojonym w kostkę, ugotowanym na twardo jajkiem i posiekaną natką pietruszki. 

Brukselka pieczona lub grillowana komponuje się z dodatkiem dobrej oliwy, startym żółtym serem, pomidorami i świeżą papryką. Innym sposobem serwowania tego warzywa jest smażenie. Łączymy brukselkę z boczkiem, kiełbasą i warzywami.


Ciekawy smak ma brukselka marynowana. Przyrządzamy ją w zalewie octowej, tak samo jak robimy zalewę do marynowanych grzybów lub ogórków konserwowych. Jeśli lubimy kiszoną kapustę, to również możemy zakisić brukselkę, to przecież odmiana kapusty. Pozostała nam jeszcze jedna obróbka, a mianowicie duszenie. Warzywo świetnie się sprawdzi w potrawach jednogarnkowych jako jeden ze składników potrawy lub w roli głównej. Sprawdzony przykład, to brukselka duszona w śmietanie z dodatkiem serków topionych, ziemniaków i natki pietruszki. 

Wszystkie sposoby przygotowania brukselki nadają się do podania solo lub jako dodatek do dań mięsnych. Brukselka najsłodsza jest po pierwszych przymrozkach. 


Smażona brukselka z boczkiem i pomidorami

Składniki:
  • 1/2 kg brukselki
  • 25 dag wędzonego boczku
  • 2 pomidory
  • 1 cebula
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
  • natka pietruszki
  • sól, pieprz, cukier
Przygotowanie:
  1. Brukselkę oczyszczamy z zepsutych liści, myjemy pod bieżącą wodą, osuszamy papierowym ręcznikiem.
  2. Do gotującej wody wrzucamy łyżeczkę cukru i płaską łyżkę soli. Na wrzątek wrzucamy brukselkę. Gotujemy, aż będzie miękka. Brukselkę odcedzamy i pozostawiamy do lekkiego schłodzenia.
  3. Boczek kroimy w drobno, cebulę w cienkie plasterki, pomidory w niewielkie cząstki.
  4. Na rozgrzaną patelnię wlewamy olej, dodajemy boczek i cebulę. Smażymy do momentu, aż cebula się zeszkli.
  5. Brukselkę kroimy na pół, dodajemy do boczku i cebuli, dodajemy pokrojone pomidory. Całość smażymy zmniejszając temperaturę. Delikatnie wszystko mieszamy i pozostawiamy jeszcze chwilę na patelni. Do smaku doprawiamy pieprzem i solą, posypujemy natką pietruszki.
  6. Brukselkę podajemy na gorąco z chrupiącą bagietką.



środa, 12 czerwca 2019

Langosz

Langosz (po węgiersku Lángos) - specjalność charakterystyczna dla kuchni węgierskiej, to upieczony placek wykonany z tradycyjnego miękkiego ciasta drożdżowego. Nazwa pochodzi od węgierskiego słowa "láng" oznaczającego płomień.

Według jednych źródeł Lángos, wraz z innymi potrawami, pojawił się w kuchni węgierskiej w czasie okupacji tureckiej. Początki powstania placków podobnych do tych, które znamy jako langosze, inne źródła odnajdują w starożytnym Rzymie. Placki są popularne na Węgrzech, Austrii, Chorwacji, Słowacji, Czechach i w Polsce. Ostatnio rozprzestrzeniają się na cały świat i są już znane i sprzedawane w Australii i Nowej Zelandii. 

Dawniej langosze pieczono w piecu, w którym wcześniej piekł się chleb. Chleby był zazwyczaj pieczone 5-7 razy dziennie. Piekarze wykorzystywali rozgrzane piece do wypieku placków. Langosze wypalano w przedniej części piekarnika, gdzie jeszcze żar płomienia był mocny. Wystarczyło niecałe dwadzieścia minut i placki były gotowe. Langosze stały się więc szybkim sposobem na ciepły, dobry posiłek. Upieczone ciasto polewano jedynie świeżą wiejską śmietaną, posypywano odrobiną soli i już było gotowe śniadanie. Szybko i smacznie. 


Wraz z rozwojem i tempem życia piekarnie zaczęto zamykać. Pieczenie chleba metodą tradycyjną z wolna przestawało być rentowne. Ulubione przez gospodynie domowe okrągłe placki - langosze zaczęto smażyć w głębokim oleju lub piec na wolnym ogniu, na ruszcie bądź na rozgrzanych blachach.

Tradycyjne langosze przygotowywano z mąki, drożdży, letniego mleka, cukru, soli i z odrobiną oleju. Podawano je z kwaśną śmietaną, czasem z dżemem, cukrem pudrem, posypane serem lub polane masłem czosnkowym. I tak jak z pizzą, dodatki zmienne są i sposób ich podania zależy od naszego gustu i smaku. Ciasto na langosze przygotowuje się również dodając do mąki purée z gotowanych ziemniaków lub dodając surowe starte ziemniaki.


Langosze można kupić w prawie każdym barze szybkiej obsługi, na rynkach, targach i jarmarkach, imprezach plenerowych i festynach. Jada się świeże i ciepłe, polane kwaśną śmietaną lub posypane żółtym serem, bez dodatków lub z dodatkami. Najczęściej smaży się je w większej ilości, układa na specjalnych metalowych podporach, blisko źródła ciepła, tak aby przez cały czas były gorące. Wystarczy tylko sięgnąć po placek, uzupełnić dodatkami i gotowe. Ja najbardziej lubię, kiedy od razu po usmażeniu posypuje się je żółtym serem. Wówczas ser miło roztapia się na gorącym placku tworząc delikatną skorupkę.

Z serów najczęściej można spotkać podpuszczkowe twarde sery typu gouda, ementaler, radamer, ale też  biały ser - twaróg, ser kozi lub owczy. Kwaśna śmietana często zastępowana jest jogurtem lub kefirem, a masło czosnkowe sosem czosnkowym. Inne popularne składniki dodane do placków to grzyby, mięsa i wędliny, papryki, pomidory, cebula, bakłażany, kapusta. Langosze usmażone w głębokim tłuszczu zachowują swoją chrupkość tylko przez krótki czas, dlatego powinny być spożywane natychmiast.  


Langosz jest popularny przez cały rok. Łatwy i niedrogi sposób przygotowania sprawia, że langosz pieczony / smażony jest również w domach. Można podawać go również na słodko z czekoladą, karmelem, musem owocowym, bakaliami i świeżymi owocami.

Langosze trudno zaliczyć do zdrowej żywności ze względu na wysoką zawartość tłuszczów, węglowodanów i soli. Traktowane są i przypisane do grupy jako fast food.
.


Langosz

Składniki:

Na zaczyn:
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 3 dag drożdży
  • 1/2 szklanki mleka lekko podgrzanego
  • 1 łyżka cukru
Na ciasto:
  • 40 dag mąki
  • 200 g  ugotowanych ziemniaków
  • 1 łyżka oleju
  • szczypta soli
Na sos:
  • majonez
  • jogurt naturalny
  • czosnek
  • sól i pieprz
Dodatki:
  • żółty ser
  • 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne
  • smalec do smażenia
  • kilka listków rukoli
Przygotowanie:
  1. Przygotowujemy zaczyn: drożdże łączymy 1 1/2 szklanki lekko podgrzanego mleka, dodajemy 1 łyżkę cukru, 2 łyżki mąki pszennej. Zostawiamy do wyrośnięcia.
  2. Mąkę łączymy z ugotowanymi ziemniakami, zimnym mlekiem, szczyptą soli i 1 łyżką oleju. Wygniatamy ciasto i odstawiamy. 
  3. Sos robimy mieszając majonez, jogurt, wyciśnięty przez praskę czosnek. Doprawiamy solą i pieprzem.
  4. Langosze smażymy na smalcu na złoty kolor.
  5. Usmażone posypujemy żółtym serem i wstawiamy do rozgrzanego piekarnika, tylko na krótką chwilę, aby ser mógł się lekko roztopić.
  6. Podajemy gorące polane sosem i posypane żółtym serem, ozdobione listkami rukoli.

czwartek, 6 czerwca 2019

Finger lime

Finger lime (Citrus australasica) - gatunek z rodziny rurowatych. Jest rzadkim drzewem lasu deszczowego pochodzącego ze wschodniego wybrzeża Australii. W Australii istnieje ponad 200 odmian, w tym gatunki dzikie. Obecnie występuje w nadmorskich obszarach w stanach Queensland i Nowej Południowej Walii w Australii.

Drzewo rodzi niezwykłe owoce, które od tysięcy lat stosowane były jako lekarstwo i cenne źródło pożywienia dla Aborygenów. Niestety te wartościowe drzewa systematycznie były wycinane przez europejskich osadników, którzy dla celów rolniczych karczowali ziemię, niszcząc busz i pozbywając się niechcianych drzew. Na szczęście roślina przetrwała w odizolowanych, nieodwiedzanych przez człowieka, częściach lasów, na prywatnych terenach i w Parkach Narodowych. Do dzisiaj są to jedyne źródła pochodzenia Finger lime w Australii. Komercyjne wykorzystywanie owoców zaczęło się w połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Zaczęto od sprzedaży owoców do pobliskich restauracji i miejskich targów, aż po eksport świeżych owoców i ich przetworów poza Australię. Obecnie Finger lime zaczęto uprawiać również w innych krajach m. in. w  Stanach Zjednoczonych (w Kalifornii i na Florydzie).


Wiecznie zielony kolczasty krzew lub niewielkie drzewo osiąga wysokość od 1 do 7 metrów. Lubi dobrze osuszoną ziemię i pełne słońce, dlatego najlepiej czuje się w tropikalnych i subtropikalnych lasach. Kwitnie białymi kwiatkami, o delikatnych płatkach, od marca do lipca, a dojrzałe owoce można zbierać od listopada do marca. Owoce mają walcowaty kształt, wielkości palca dorosłego człowieka.
Miąższ owocu jest bardzo wyjątkowy, ponieważ zawarte wewnątrz kuleczki mają wygląd podobny do kawioru. Stąd nazwa: kawior cytrusowy, ale też limonkowy kawior, ikra limonkowa, kryształki limonkowe, kryształki cytrusowe, kawior leśny, palec limo, cytrusowy palec.

Commonwealth Scientific and Industrial Research Organisation (CSIRO), niezależna australijska agencja rządowa, odpowiedzialna za badania naukowe, opracowała kilka hybryd, krzyżując Finger lime z popularnymi cytrusami. Te hybrydy stworzyły wiele nowych odmian, które wytwarzają owoce w wielu różnych kolorach, od jasnoróżowego do prawie czarnego. Kolor zależy od gatunku cytrusów z którym Finger lime została skrzyżowana. Kolor miazgi, czyli pęcherzyki wypełnione sokiem, występują w różnych odcieniach m.in. różu, zieleni, czerwieni, bieli.

Owoc Finger lime zawiera znaczne ilości kwasu foliowego (B9), który jest niezbędny w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu, zwłaszcza w zakresie działania układu krwionośnego i nerwowego, potasu, który pomaga nam w utrzymaniu prawidłowego ciśnienia krwi i napięcia mięśni, oraz znaczne ilości witaminy C i E. Owoc, zarówno skóra i sok, mają silne właściwości przeciwutleniające i przeciwbakteryjne. Aborygeni cenili Finger lime wierząc, że ma zdolność odstraszania chorób.



Finger lime to delikatny owoc z niesamowitym wnętrzem, którego przezroczyste kulki kojarzą się z kawiorem lub perłami. Kulki, czyli pęcherzyki wypełnione aromatycznym sokiem pękają podczas lekkiego dotyku. Kuliste pęcherzyki podczas konsumpcji pękają dając nieprawdopodobny efekt. W ustach rozpływa się sok owocowy, rześki, słodki, kwaśny, lekko cierpki, czasem pikantny, wyjątkowy.

Orzeźwiający cytrusowy smak Finger lime idealnie pasuje do dań, w których wykorzystujemy cytrynę lub limonkę. Ryby, owoce morza, sushi, sałatki i wszędzie tam, gdzie chcemy nadać potrawą smak cytrusów. Pięknie prezentują się kuliste perełki na świeżo przygotowanych ostrygach. Owocem wzbogacimy również dresingi i sosy, soki i syropy. Pięknym wykończeniem deserów będzie ozdobienie "kawiorem" lodów i tortów.  Lekko gorzki smak Finger lime pasuje do napojów. Koktajle z Finger lime zyskają nowy wymiar, eksplozję na języku.

Na zakończenie, wybrane przeze mnie, różne odmiany Finger lime. Ujęły mnie swoją kolorystyką i odmiennym kolorem miąższu:
  • Green Alstonville, to odmiana o gładkiej brązowej skórce z zielonymi odcieniami, wewnątrz jasnozielony miąższ. Owoce występują zwykle bez pestek i mają około 7-12 cm długości.
  • Pink Pearl, to głęboko czerwona skórka, prawie amarantowa z różowymi ziarenkami. Idealny owoc do koktajli, szampana lub dowolnego deseru.
  • Chartreuse, znakomity owoc, bardziej pikantny od innych. Smak lekko słony, o lepkiej konsystencji, z jasnozielonym, przezroczystym wnętrzem. Idealny do sałatek warzywnych, mięsnych i rybnych.
  • Wauchope, to ciemno czerwona skórka z białymi ziarenkami. Smak łagodny, cytrynowy.
  • Pink Ice, różowa skórka i również różowe ziarenka z lekko gorzkim smakiem, który przypomina różowego grejpfruta. Doskonały do napojów.
  • Red Champagne, czerwona skórka, czerwone ziarenka, aromat jabłek i moreli. Kolor i smak sprawia, że owoc cieszy się dużym popytem wśród barmanów i szefów kuchni.
  • Polka Dot, duży owoc z ładnymi i przezroczystymi perłami. Kulki tego owocu są znacznie większe niż pozostałe, pikantne, doskonałe do deserów. 
  • Yellow Sunshine, żółta skórka, białawe ziarenka, o łagodnym smaku i aromacie limonki.

W Polsce Finger lime są dostępne tylko za pośrednictwem internetu. Koszt jednego kilograma to około 700,00 zł. Cena zbija z nóg. Niestety jest to owoc, który bardzo trudno transportować. Mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni, tym bardziej że owoce Finger lime można również zamrozić nie niszcząc przy tym smaku, ani kształtu.
.
.

Wędzony łosoś z Finger lime



Składniki:
  • 1 szt. Finger lime
  • 200 g wędzonego łososia
  • 150 g serka homogenizowanego
  • 1 łyżka chrzanu
  • 1 łyżka drobno posiekanego koperku
  • gałązki koperku do dekoracji
  • sól, pieprz
Przygotowanie:
  1. Ser łączymy z chrzanem i koperkiem, doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Całość mieszamy delikatnie uzyskując masę kremową.
  2. Z płatów łososia układamy gniazda i wypełniamy je przygotowanym kremem serowym.
  3. Na wierzchu każdej porcji układamy ziarenka Finger lime, ozdabiamy gałązką koperku i plasterkiem owocu.
  4. Wstawiamy do lodówki na pół godziny. 
  5. Gotowe danie podajemy schłodzone ze świeżą bagietką.


Tatar z łososia z Finger lime

Składniki:
  • 200 g wędzonego łososia
  • 2 szt. Finger lime
  • 1 duży pomidor
  • 1 awokado
  • 2 ogórki konserwowe
  • 8 czarnych oliwek
  • natka pietruszki
  • sól, pieprz
  • gałązka koperku i 2 plasterki cytryny
  • 4 kromki ciemnego pieczywa
Przygotowanie:
  1. Łososia kroimy na bardzo drobne kawałki.
  2. Obrany ze skóry pomidor, oczyszczony z pestek, kroimy w drobną kostkę.
  3. Oliwki, ogórki i obrane ze skóry awokado kroimy na drobne kawałki.
  4. Natkę pietruszki siekamy bardzo drobno.
  5. Wszystkie wymienione składniki mieszamy delikatnie ze sobą. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.
  6. Na talerzu układamy kromki ciemnego pieczywa, na każdym z nich umieszczamy solidną porcję tatara. Na wierzchu układamy ziarenka i plaster owocu, ozdabiamy gałązką koperku. 
  7. Podajemy tatar schłodzony z plasterkiem cytryny i owocem Finger lime.


poniedziałek, 13 maja 2019

Jajko - jajo - jajo ptasie

Jajo (łac. ovum) to symbol płodności, zdrowia i odradzania się życia. W wielu kulturach to symbol narodzin świata. W czasach pierwszych chrześcijan jajo kojarzone było z aktem zmartwychwstania i zwycięstwem życia nad śmiercią.
Jaja ptasie, bo o nich będzie mowa, to bogate źródło substancji odżywczych. Jajko składa się z trzech części: białka, żółtka i skorupki. Skorupka to substancja mineralna. Pod skorupką znajduje się błonka, a pod nią warstewka osłonki białkowej, która otacza białko. Po rozbiciu skorupki czasami możemy zobaczyć białą nitkę. To skrętka (chalaza), która mocuje żółtko. Obecność skrętki świadczy o tym, że jajko jest świeże i było dobrze transportowane. W górnej warstwie żółtka znajduje się zarodek.

Jaja mają bardzo dużą wartość odżywczą. Zawierają substancje białkowe, tłuszcze oraz witaminy i składniki mineralne. Jeszcze niedawno ostrzegano, by nie było ich zbyt dużo w naszym jadłospisie, bo zwiększają cholesterol, straszono miażdżycą, chorobą niedokrwienną serca. Naukowcy podważyli ten pogląd. Jajka są zdrowe, wręcz zalecane w wielu dietach. Nie mają też wpływu na wzrost cholesterolu we krwi.

Jajka nie tylko ptasie, ale i innych zwierząt, były spożywane przez ludzi od niepamiętnych czasów. W pradawnej Polsce, a także w średniowieczu, ludność wykorzystywała jaja kurze, gęsie i kacze, jaja pawie i łabędzie oraz jaja dzikiego ptactwa. Obecnie niektóre z nich poszły w zapomnienie, a w ich miejsce pojawiły się nowe m.in. jaja strusia lub emu.


piątek, 3 maja 2019

Pitanga - Goździkowiec jednokwiatowy

Pitanga, goździkowiec jednokwiatowy, piernia jednokwiatowa, eugenia jednokwiatowa, wiśnia brazylijska, wiśnia Cayenne, wiśnia dyniowa (Eugenia uniflora) – gatunek drzewa z rodziny mirtowatych. Jest to roślina tropikalna i subtropikalna
Pitanga pochodzi ze wschodniego wybrzeża Ameryki Południowej, prawdopodobnie z środkowo-południowej Brazylii i z obszarów Boliwii, a także z Paragwaju i Urugwaju. Pitanga bardzo szybko została rozprzestrzeniona na tereny Afryki, Australii, Ameryki Północnej i na Karaiby. Obecnie uprawiana jest również na Antylach oraz w azjatyckich krajach o klimacie tropikalnym. Uważa się, że pitanga przybyła do Indii za sprawą portugalskich odkrywców. Po dostarczeniu owoców do Indii, Portugalczycy przywieźli je do Włoch. Stamtąd roślina rozprzestrzeniła się w cieplejszych częściach Europy Południowej. 
W Paragwaju i wschodniej Boliwii, w północno-wschodniej Argentynie pitanga znana jest jako ñangapiry, w Urugwaju i Brazylii jako pitanga. W Peru jako wiśnia, a w Afryce, na portugalskiej wyspie Madera i na Karaibach, jako wiśnia brazylijska, Surinam Cherry lub wiśnia Cayenne.
W USA, na Florydzie i Hawajach, goździkowiec jednokwiatowy występuje przede wszystkim jako roślina ozdobna. Pitanga uprawiana jest w parkach i ogrodach, gdzie często występuje jako niski krzew ozdabiający ogrodzenia. 

Owoce pitangi nie są eksportowane na rynki poza regiony, na których rosną. Jest mało prawdopodobne, aby znaleźć je w sprzedaży poza terenami, gdzie są uprawiane. Przyczyną jest ich nietrwałość, która utrudnia ich transport. Owoce, które szykowane są do transportu najczęściej są tylko na wpół dojrzałe. Pitanga niedojrzała nie nadaje się do jedzenia, jest niesmaczna i to jest główny powód dla którego nie możemy w kraju spróbować świeżego owocu.
Postępy zauważamy we wszystkich dziedzinach życia, więc wkrótce i to się zmieni. Na straganach pojawią się świeże owoce pitangi, ale na razie muszą nam wystarczyć owoce w formie dżemów, musów i nalewek. 


zdjęcie Wikipedia


Pitanga to duży krzew lub niewielkie drzewo wyrastające do 7 m wysokości. Kwitnie białymi, małymi, pachnącymi kwiatami.  Owocem jest jagoda o średnicy około 3 cm, okrągła i żebrowana. Występuje w wielu kolorach: żółtym, pomarańczowym, czerwonym, brązowym, fioletowym i  czarnym. Owoc zawiera 2-3 nasiona. Pitanga wygląda jak maleńka dynia. Jest porównywana do chińskich lampionów.


Owoce mają charakterystyczny smak. Jedzenie owoców, gdy są jeszcze zielone, żółte lub pomarańczowe spowoduje nieprzyjemny smak, który można opisać jako żywiczny. Jeśli miałabym go z czymś porównać, to przychodzi mi na myśl smak spożytej aronii lub jarzębiny. Owoce, które można jeść to tylko te, które są w pełni dojrzałe. Hodowcy zbierają tylko te

 owoce, które po dotknięciu same powinny wpaść w ręce. Jeśli wymaga ciągnięcia lub skręcania, to najlepiej zostawić je w spokoju. 

Smak pitangi to mieszanka kwasowości, goryczy i żywicy w połączeniu z soczystym i słodkim miąższem. Najlepsze, ale najrzadsze, czarno-czerwone owoce mają przyjemny smak. Smak słodszy i łagodniejszy można uzyskać pozostawiając je dłużej w lodówce (podobnie jak aronię lub żurawinę).



Pitanga jest bogata w witaminę A, witaminę C, fosfor, wapń i żelazo. Owoc zawiera karotenoidy, takie jak likopen i rubiksatyna, które są silnym przeciwutleniaczem. Jego olejek eteryczny stosuje się jako lek obniżający nadciśnienie, poziom złego cholesterolu i w leczeniu cukrzycy. Wykazuje działanie przeciwwirusowe i przeciwgrzybiczne. Może działać jako środek przeciwbólowy, przeciwdrobnoustrojowy i przeciwnowotworowy. W Ameryce Południowej już od wieków pitanga wykorzystywana jest w medycynie ludowej. Brazylijczycy używają liści jako środka ściągającego i w leczeniu dolegliwości żołądkowych, a olejki eteryczne wykorzystują w walce z przeziębieniem.


Owoce pitangi spożywane są świeże lub w przetworach. Nie wszystkim odpowiada żywiczny posmak owocu dlatego kupując należy wybrać owoce mocno dojrzałe, najlepiej te w kolorze wiśni, brązu lub czarne. Owoce są spożywane świeże w całości lub podzielone i posypane cukrem. Przetrzymane w lodówce mają słodszy i łagodniejszy smak. Poniżej przykład dwóch odmian owoców pitangi (zdjęcia Wikipedia). Różne wielkości, kolory i smaki.

Pitanga czarna brazylijska, jeszcze niedawno najmniej znana, obecnie najbardziej pożądana. Odmiana Black Star jest bardziej słodka i soczysta. Zjedzona świeża smakuje niemal jak dojrzała wiśnia. Zawiera wysoką zawartość witaminy C. Doskonała na dżemy, galaretki i sosy.
Soczystość owocu to dobry pomysł, aby wykorzystać pitangę na soki i syropy. Sok jest bardzo orzeźwiający, ostry i kwaśny. Zarówno sok i syrop można zrobić ze świeżych owoców jak i z mrożonej pulpy owocowej.
Z pitangi przygotujemy doskonały ocet, wino, likier i nalewkę. Kandyzowana pitanga doskonale sprawdzi się w wypiekach. A dżem, mus i galaretka będą świetnym dodatkiem do lodów. Można pokusić się na przygotowanie lodów śmietankowych z dodatkiem pitangi. Jeśli lubimy truskawki z pieprzem, to pitanga jest w tym klimacie.
Dżem z pitangi jest doskonałym dodatkiem do serów typu Brie i Camembert.
W Brazylii puree z pitangi dodawane jest do wypieków, do babeczek, słodkiego pieczywa i tart. Popularny jest poncz i likier.


Na koniec kilka ciekawostek:
  • Niektóre źródła przypisują pitandze właściwości afrodyzjaku.
  • Owoce pitangi znalazły swoje miejsce również w przemyśle kosmetycznym i perfumeryjnym. Możemy cieszyć się posiadaniem mydła, szamponu, kremu, dezodorantu.
  • Owoce przechowujemy w lodówce do dwóch tygodni.

  

Czekoladowy deser z pitangą i mango

 


Składniki:
  • 1 szklanka owoców pitangi + 1 szklanka cukru lub 300 g dżemu z pitangi "Surinam Cherry"
  • 2 szt. mango
  • 1 łyżka łagodnego miodu lub syropu klonowego
  • 200 g ciemnej czekolady
  • 200 g śmietany kremówki
  • do dekoracji: borówki amerykańskie, banan, truskawki, maliny.
Przygotowanie:
  1. Mus z owoców pitangi. Wybrane owoce myjemy i usuwamy pestki. Robimy to palcami ponieważ owoce są bardzo miękkie. Owoce podgrzewamy razem z cukrem na wolnym ogniu. Od czasu do czasu mieszamy. Gotujemy i mieszamy, aż utworzy się gęsta masa. Powinno to zająć 10 - 15 minut.
  2. Mus z czekolady. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Odstawiamy. Śmietanę ubijamy na sztywno. Dodajemy wolno czekoladę i mieszamy całość.
  3. Mus z mango. Mango obieramy, usuwamy pestkę. Owoc kroimy w drobną kostkę. W garnku przez 10 minut gotujemy mango dodając 1 łyżkę miodu. Odstawiamy do schłodzenia.
  4. W schłodzonych pucharkach układamy kolejno warstwy. Mus z mango, pitangi, czekolady. Ozdabiamy owocami borówki, plasterkami banana, truskawkami, malinami, musem z mango i pitangi.
 

sobota, 9 marca 2019

Owoc Mnicha - Luo Han Guo

Owoc Mnicha (Siraitia Grosvenorii) - Mnich, Arhat, Budda, po chińsku Luohan G, po wietnamsku - la Han Qua, w anglojęzycznych publikacjach Luo Han Guo lub Lo Han Kuo, Luc Han Guo, Monk Fruit. Roślina wieloletnia z rodziny dyniowatych (Cucurbitaceae) pochodząca z południowych Chin i północnej Tajlandii uprawiana jest głównie dla owoców, których ekstrakt jest prawie 300 razy słodszy od cukru.
Pierwsze informacje o roślinie i jej owocach zostały odnalezione w księgach mnichów w Guilin w Kuangsi w XIII wieku. Tak więc różne nazwy owocu mają ścisły związek z mnichami i buddyzmem. Luohan oznacza Arahant. Arhat (Arahant) to synonim Buddy. Do Stanów Zjednoczonych owoce trafiły na początku XX wieku.

 
Pierwotnie pnącza tego owocu porastały zbocza chińskich i tajlandzkich gór. Góry nadawały cień roślinie, a częsta mgła chroniła ją przed słońcem. Obecnie roślina uprawiana jest w południowej chińskiej prowincji Guangxi (głównie w górach w pobliżu Guilin), a także w Guangdong, Guizhou, Hunan i Jiangxi. Roślina osiąga wysokość od 3 do 5 m. Kwitnie latem i jesienią. Liście wąskie w kształcie serca mają długość 10-20 cm. Owoc jest okrągły, wyglądem przypomina małą kulę, o średnicy 5-7 cm. Jest gładki, żółto-brązowy lub zielono-brązowy. Wnętrze owocu zawiera jadalny miąższ, sok i dużą liczbę nasion. Skóra, soczyste części i nasiona mają słodki smak.

Owoc Mnicha jest rzadko stosowany w świeżej postaci. Jest owocem wrażliwym, nawet lekkie obicie natychmiast przebarwia miąższ na brązowo. Szybko ulega fermentacji, co skutkuje niepożądanym smakiem i zapachem. Owoce zbiera się zielone, które brązowieją po wysuszeniu. Luo Han Guo są poddawane powolnemu suszeniu w piecach. Początkowo technika suszenia prowadziła do powstawania gorzkich i cierpkich smaków. Dopiero opatentowany w 1995 roku przez Firmę Procter&Gamble  skuteczny sposób usuwania zakłócającego smaku pozwoliło na wytwarzanie użytecznego środka słodzącego.


Owoc Mnicha zawiera 25-38% różnych węglowodanów, zawiera witaminę C, pierwiastki dobre dla serca: potas, wapń, magnez oraz selen, które chronią nasze czerwone krwinki i błony komórkowe przed szkodliwym wpływem wolnych rodników. 

Luo Han Guo zwany "Owocem nieśmiertelności" jest stosowany w Chinach jako nisko kaloryczny słodzik do napojów chłodzących, oraz w tradycyjnej medycynie chińskiej do leczenia cukrzycy i otyłości. Obniża poziom cukru we krwi, podnosi odporność, pomaga w leczeniu schorzeń związanych z układem pokarmowym. Spożywanie owocu Mnicha wpływa dobrze na nasze drogi oddechowe, łagodzi kaszel i nawilża płuca.

Owoc Mnicha jest czasem mylony z mangostanem właściwym (garcinia mangostana), który ma podobny kształt i kolor.  Mangostan należy do rodziny dziurawcowatych, a Owoc Mnicha do dyniowatych. Poniżej zestawienie tych dwóch owoców.

Owoc Mnicha
Mangostan
Owoc Mnicha po wysuszeniu
Mangostan w świeżej postaci

Owoc Mnicha można spożywać na surowo, jest soczysty i słodki. Skórka owocu dodawana jest do napojów, soków i naparów. Doskonale poprawia smak ziołowej herbaty.

Luo Han Guo szybko ulega przebarwieniu, fermentacji, jest trudny w transporcie i w przechowywaniu, zwykle sprzedawany jest w postaci suszu. Ususzony można kupić w całości lub w formie drobno zmielonego proszku. Po przekrojeniu suszonego owocu, ze środka wydobywa się miły zapach przypominający czekoladę. Owoc jest rzeczywiście bardzo słodki, ale czy aż 300 razy od cukru?!


Curry z polędwiczkami z kurczaka

Składniki:
  • 400 g polędwiczek z kurczaka
  • 1/2 owocu Mnicha
  • 1 duży batat
  • 1 duża czerwona papryka
  • 1 duża zielona papryka
  • 1 duża cebula, drobno pokrojony
  • 2 ząbki czosnku
  • sok z 1 cytryny
  • sok z 1 pomarańczy
  • 200 ml mleka kokosowego z puszki
  • 2 łyżeczki curry w proszki
  • 1/2 łyżeczki kurkumy w proszku
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 3 łyżki oleju
  • 1 szklanka bulionu drobiowego
  • sól, pieprz
  • szczypiorek
Przygotowanie:
  1. Oczyszczone polędwiczki kroimy w dwu centymetrowe kawałki, posypujemy mąką i smażymy na rozgrzanym tłuszczu przez 3 minuty z każdej strony.
  2. Batat obieramy i kroimy na małe kawałki, wrzucamy na 10 minut do gotującej, lekko posolonej wody. Po ugotowaniu odcedzamy.
  3. Papryki oczyszczamy z pestek, kroimy na małe kawałki.
  4. Drobno pokrojoną cebulę smażymy na rozgrzanym oleju, dodajemy wyciśnięty przez praskę czosnek.
  5. Suszony owoc Mnicha kroimy na pół i wydrążamy z niego miąższ. Miąższ drobno kruszymy.
  6. Do gotującego się bulionu dodajemy polędwiczki, batat, paprykę, cebulę z czosnkiem, owoc Mnicha, przyprawy: curry, kurkumę, sól i pieprz, dodajemy sok z cytryny i pomarańczy. Gotujemy około 10 minut i dodajemy mleko kokosowe. Zmniejszamy temperaturę gotowania. Pozostawiamy na 25 - 30 minut, aby bulion z mlekiem trochę się zredukował. 
  7. Gotowe danie podajemy posypane drobno pokrojonym szczypiorkiem.